Matka i syn z prowincji Liaoning wspólnie skazani za wiarę w Falun Gong
Sąd Miejski w Linghai (Bitter Winter/Weibo)
Przypadki prześladowań praktykujących Falun Gong są w Chinach zgłaszane niemal codziennie. Pod koniec grudnia 2025 roku matka i syn z miasta Linghai w prowincji Liaoning zostali skazani na sześć lat więzienia wyłącznie za praktykowanie Falun Gong. Sprawa została zgłoszona 21 stycznia 2026 roku przez Weiquanwang – stronę internetową gromadzącą relacje oddolne na temat naruszeń praw człowieka w Chinach – oraz przez Minghui.org. Na początku lutego włoski magazyn internetowy „Bitter Winter”, zajmujący się prześladowaniami religijnymi, niezależnie potwierdził ten przypadek, ponownie podkreślając, że chińskie siły bezpieczeństwa biorą na cel nie tylko pojedynczych praktykujących, lecz całe rodziny ze względu na ich przekonania.
Nalot na dom i wyrok za zamkniętymi drzwiami
Pani Lu Suping (69 lat) oraz jej syn, Jiang Nan (45 lat), zostali aresztowani 2 czerwca 2025 roku w swoim wspólnym miejscu zamieszkania w mieście Linghai. Około godziny 13:40, gdy Jiang otworzył drzwi, do środka wtargnęło trzech policjantów w cywilu, powaliło go na ziemię i skuło kajdankami. Funkcjonariusze wykrzykiwali rozkazy do pani Lu Suping oraz dwóch odwiedzających ich w tym czasie praktykujących Falun Gong – Wang Yanjie i Niu Fang – podczas gdy ponad dziesięciu agentów przeszukiwało mieszkanie. Skonfiskowano książki Falun Gong, portret założyciela praktyki, telefony komórkowe oraz inne przedmioty osobiste.
Całą czwórkę przewieziono do Aresztu Śledczego w Linghai, gdzie poddano ich przesłuchaniom. Następnego dnia zostali przetransportowani do Trzeciego Szpitala w Jinzhou na badania lekarskie. Wang Yanjie i Niu Fang otrzymali później po dziesięć dni administracyjnego aresztu, natomiast pani Lu Suping i Jiang Nan zostali formalnie aresztowani 3 lipca 2025 roku. Panią Lu osadzono w Areszcie Śledczym w Jinzhou, a Jianga – w Areszcie Śledczym w Linghai.
We wrześniu 2025 roku prokuratura miasta Linghai przekazała sprawę do rozpatrzenia. Pan Jiang Nan zdołał zatrudnić adwokata, jednak – według doniesień – prokurator Li Feng groził prawnikowi konsekwencjami za podjęcie się obrony praktykującego Falun Gong. Nadal nie jest jasne, czy pani Lu Suping miała dostęp do pomocy prawnej.
Rozprawa sądowa odbyła się 22 grudnia 2025 roku, przy ograniczonym powiadomieniu rodziny. Jiang został poinformowany o terminie rozprawy dopiero rano w dniu procesu, a jego wystąpienie obrończe było wielokrotnie przerywane przez sędziego przewodniczącego. Cztery dni później, 26 grudnia, Sąd w Linghai skazał zarówno panią Lu, jak i pana Jianga na sześć lat więzienia oraz nałożył na nich grzywny w wysokości 15 000 juanów. Kary mają odbywać do 1 czerwca 2031 roku. Rodzina dowiedziała się o wyroku dopiero pod koniec stycznia 2026 roku.
Lata powtarzających się uwięzień
Nie był to pierwszy raz, gdy matka i syn zostali razem skazani. W grudniu 2012 roku zostali aresztowani, a następnie w 2013 roku potajemnie skazani – pani Lu Suping na trzy i pół roku, a pan Jiang Nan na trzy lata więzienia. Pani Lu była przetrzymywana w Więzieniu Kobiecym w prowincji Liaoning, natomiast Jiang w Więzieniu w Jinzhou, skąd później przeniesiono go do Pierwszego Więzienia w Shenyangu.
Prześladowania Pani Lu Suping sięgają jeszcze wcześniejszych lat. W styczniu 2002 roku została aresztowana i pobita przez siedmiu policjantów, co spowodowało poważny obrzęk i deformację jej twarzy. Zmuszono ją do zapłacenia 5 000 juanów kaucji za uwolnienie, a pieniądze te zwrócono jej dopiero po trzech latach. Pani Lu wielokrotnie podkreślała, że praktykowanie Falun Gong przywróciło jej zdrowie i pomogło poprawić napięte relacje rodzinne – korzyści te nie uchroniły jej jednak przed wielokrotnym szykanowaniem przez władze.
Pan Jiang Nan, absolwent Northeast Normal University, w Północno-Wschodnich Chinach, zbudował spokojną karierę jako prywatny korepetytor i był znany wśród uczniów oraz rodziców ze swojej rzetelności i oddania. Pomimo wielokrotnych aresztowań i lat spędzonych w areszcie nadal pracował i prowadził spokojne życie, aż ponownie został za swoją wiarę uwięziony.
Rodziny jako wspólny cel represji
Wspólny wyrok wobec pani Lu i pana Jianga odzwierciedla szerszy schemat, który utrzymuje się od ponad ćwierćwiecza w całych Chinach. Od czasu rozpoczęcia w 1999 roku przez Komunistyczną Partię Chin kampanii przeciwko Falun Gong, chińskie siły bezpieczeństwa wielokrotnie brały na cel całe rodziny, aresztując, sądząc i skazując za wspólne przekonania jednocześnie wielu krewnych.
Także w ostatnich tygodniach pojawiały się podobne przypadki. 6 stycznia 2026 roku czterech praktykujących Falun Gong z powiatu Yishui w prowincji Shandong – w tym dwie pary rodzinne – zostało skazanych na karę więzienia. Pani Ma Huaizhen (63 lata) otrzymała pięć lat więzienia i grzywnę w wysokości 50 000 juanów, natomiast jej mąż, pan Li Yifang, został skazany na jeden rok. W tej samej sprawie pani Li Yujuan oraz jej córka, pani Hui Xiaoli, otrzymały po dwa lata więzienia i grzywny w wysokości 20 000 juanów.
Podobnie w połowie stycznia 2026 roku para z powiatu Mengyin w mieście Linyi, w prowincji Shandong, została poddana bezprawnej rozprawie sądowej wyłącznie za praktykowanie Falun Gong.
Takie przypadki pokazują, że prześladowania Falun Gong nie ograniczają się do jednostek, lecz są systematycznie rozszerzane na całe rodziny, narzucając zbiorową odpowiedzialność, która pozostawia trwałe blizny emocjonalne, ekonomiczne i społeczne. Ciągłe wspólne skazywanie krewnych podkreśla, w jaki sposób kampania ta długo po tym, jak rozpoczęła się ponad 25 lat temu celowo przekształca więzi rodzinne w narzędzie nacisku.
Tekst ukazał się w wersji anglojęzycznej na stronie faluninfo.net dnia 7.02.2026 r.









