Byłemu konduktorowi z Hunan grozi czwarty wyrok za jego wiarę

Pan Liao Zhijun, brak daty. (Minghui/korekta)

Pan Liao Zhijun, brak daty. (Minghui/korekta)

13 stycznia 2025 roku pan Liao Zhijun, były konduktor z miasta Chenzhou w prowincji Hunan, za swoją niezachwianą wiarę w Falun Gong został skazany na pięć lat więzienia i grzywnę w wysokości 10 000 juanów. Od tego czasu złożył od wyroku apelację.

Według Minghui.org, jest to jego czwarty wyrok więzienia od czasu, gdy w 1999 roku Komunistyczna Partia Chin (KPCh) rozpoczęła systematyczne prześladowania Falun Gong, zwiększający łączny czas spędzony za kratkami do 18,5 roku. Cała jego rodzina praktykuje Falun Gong i przetrwała dziesięciolecia prześladowań, a ich życie zostało w ciągu ostatnich 25 lat zrujnowane i rozdarte.

Kilkanaście lat udręki

Przed ostatnim wyrokiem pan Liao spędził już w więzieniach w brutalnych warunkach,13,5 roku. Był więziony przez dwa lata w obozie pracy Xinkaipu, trzy i pół roku w więzieniu Jinshi i osiem lat w więzieniu Wangling.

Przez te wszystkie lata znosił dotkliwe znęcanie się fizyczne, tortury psychiczne i nieludzkie traktowanie — taktykę mającą na celu złamanie jego woli i zmuszenie go do wyrzeczenia się swojej wiary. Arbitralne aresztowania i nielegalne zatrzymania stały się w Chinach rutyną, ponieważ władze stosowały metody, które rażąco naruszały międzynarodowe standardy praw człowieka. Nadużycia te trwają do dziś.

Rozbita rodzina

Nieustająca kampania KPCh przeciwko Falun Gong zebrała w rodzinie pana Liao druzgocące żniwo. Jego ojciec, pan Liao Songlin, był za praktykowanie Falun Gong wielokrotnie aresztowany i więziony. Po wielu wyrokach za kratkami zmarł w wieku 81 lat w 2021 roku – zaledwie rok po zwolnieniu z więzienia Wangling. Lata złego traktowania i ciężkich warunków przetrzymywania nieodwracalnie nadszarpnęły jego zdrowie.

Prześladowania objęły w rodzinie pana Liao również kobiety. Jego matka, Meng Qinglian, pojechała w grudniu 2000 roku do Pekinu, aby apelować o prawo do praktykowania Falun Gong. Zamiast sprawiedliwości została zatrzymana w areszcie śledczym w Shijingshan, gdzie była przesłuchiwana i wielokrotnie bita. W jednym z mrożących krew w żyłach incydentów policjant zdjął z niej w środku zimy płaszcz – kiedy temperatura spadła do -7°C (20°F) – i wylał na jej ciało litr zimnej wody. Następnie została skrępowana, a funkcjonariusze siłą otworzyli jej usta, aby podać nieznane leki.

Na celowniku znalazła się również żona pana Liao, Zhang Yan. W kwietniu 2013 roku została aresztowana wraz z mężem. Tego samego dnia została zwolniona, ale pan Liao został później skazany na cztery lata więzienia.

Ujawnienie brutalności KPCh

Systematyczne prześladowania praktykujących Falun Gong, których przykładem jest cierpienie pana Liao Zhijuna i jego rodziny, dobitnie ujawniają rażące lekceważenie przez KPCh praw człowieka i wolności religijnej. Metody stosowane przez reżim – arbitralne aresztowania, niesprawiedliwe wyroki i nieludzkie traktowanie w aresztach i więzieniach – mają na celu stłumienie wszelkich przejawów duchowego sprzeciwu. Ta opresyjna taktyka odmawia praktykującym ich podstawowych praw do wolności wyznania, wolności słowa i sprawiedliwego procesu, wyrządzając jednocześnie głębokie i trwałe szkody zarówno jednostkom, jak i rodzinom.

Centrum Informacyjne Falun Dafa wzywa społeczność międzynarodową do uznania i potępienia tych okrucieństw, wzywając do podjęcia wspólnych działań w celu ochrony praw wszystkich osób do praktykowania swoich przekonań bez obawy przed prześladowaniami. Tragiczna historia rodziny Liao dobitnie przypomina o pilnej potrzebie stawienia czoła naruszeniom praw człowieka w Chinach i położenia im kresu.

Tekst ukazał się w wersji anglojęzycznej na stronie faluninfo.net dnia 12.02.2025 r.

Wersja angielska