Po 10 latach rozłąki Tom Hua, uchodźca ONZ i praktykujący Falun Gong, w końcu ponownie połączył się z żoną i córką w Stanach Zjednoczonych.
Święto Dziękczynienia to zazwyczaj czas świętowania rodziny zgromadzonej przy stole z bliskimi. Jednak dla wielu rodzin Falun Gong rozdzielonych przez prześladowania religijne i przesiedlenia, to święto jest mniej datą w kalendarzu, a bardziej życiowym celem: być znów razem, być bezpiecznym po latach oczekiwania.
Centrum Informacyjne Falun Dafa ma zaszczyt podzielić się następującą historią spotkania o ciężko wypracowanej wdzięczności. Po 10 latach rozłąki Tom Hua — uznany przez UNHCR za uchodźcę i praktykujący Falun Gong — wreszcie ponownie połączył się z żoną i córką w Stanach Zjednoczonych. To Święto Dziękczynienia będzie dla Hua pierwszym wspólnym świętem z resztą rodziny.
W 2023 roku jego córka zaczęła w Ameryce podążać nową ścieżką do wolności dla ojca, organizując małą grupę wsparcia w ramach prywatnej inicjatywy sponsorskiej społeczności. Przez lata pan Hua mieszkał w innym kraju jako uchodźca uznany przez Agencję Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) nie mogąc wrócić do Chin z powodu realnego ryzyka prześladowań ani przeprowadzić się do Stanów Zjednoczonych, oczekując na proces legalnej imigracji.
Według oficjalnego dokumentu dotyczącego jego sprawy, w 2000 roku za apelację w Pekinie został bez procesu skazany na obóz pracy reedukacyjnej w Shandong. Publiczna relacja z jego 32-miesięcznego więzienia opisuje bardzo złe traktowanie w areszcie oraz ciągłą presję, by wyrzekł się swoich przekonań, w tym bycie przygwożdżonym do ziemi przez strażnika więziennego i porażanie prądem ośmioma pałkami elektrycznymi. Opierał się tym prześladowaniom, ale jego odwaga kosztowała go bardzo wiele.
Jego życie rozpadło się, gdy był w areszcie — pan Hua został zwolniony z pracy w banku i przegapił narodziny córki. Gdy jego dziecko skończyło rok, jego żona również została zatrzymana w centrum prania mózgu i prawie zginęła. Minął jeszcze rok, zanim po raz pierwszy spotkał swoją córkę, ale ich wspólny czas nie trwał długo.
W 2007 roku pan Hua został po raz drugi uwięziony podczas ogólnokrajowego masowego aresztowania praktykujących Falun Gong przed igrzyskami olimpijskimi w Pekinie. Między sesjami „reedukacyjnymi” był zmuszany do pracy fizycznej, w tym codziennego prostowania tysięcy diod — małych komponentów używanych we współczesnej elektronice.
Dla pana Hua cena jego przekonań nie była abstrakcyjna. Ukształtowała, gdzie może mieszkać, czy będzie mógł pracować i kiedy będzie mógł opiekować się swoim dzieckiem. Niestety, z powodu ciągłych prześladowań Falun Gong przez Komunistyczną Partię Chin (KPCh), w 2014 roku został rozdzielony z rodziną.
W ciągu następnej dekady uciekł z Chin i uzyskał status uchodźcy ONZ w pewnym kraju. A gdy lata się wydłużały, pan Hua po raz drugi samotnie nauczył się drugiego i trzeciego języka i zbudował swoje nowe życie czekając na dzień, w którym znów spotka żonę i córkę.
Wysiłek ten się opłacił. W końcu pan Hua bezpiecznie dotarł do Stanów Zjednoczonych. Jego pierwsze słowa, gdy mówił do córki na lotnisku, były proste i niezapomniane. „To dzieje się jak w filmie”, powiedział po chińsku. „Na początku cię nie rozpoznałem, córko. Urosłaś, jesteś wyższa. Jesteś już dorosła. Nie mogę uwierzyć własnym oczom. Kiedyś byłaś taka mała”.
W drodze z lotniska ciągle patrzył na panoramę miasta i powtarzał, że ta scena przypomina amerykański film. Na jego twarzy pojawiło się pół niedowierzania, pół zdumienia, jakby jego życie w końcu wkroczyło w rozdział, który mógł sobie tylko wyobrazić.
Pan Hua wyraził głęboką wdzięczność za wsparcie, jakie otrzymał od rządu USA. Jest zdeterminowany, by szybko nauczyć się angielskiego, aby pewnego dnia osobiście podziękować wielu osobom, które pomogły połączyć jego rodzinę w jedną całość.
Chociaż odbudowuje swoje życie już po raz trzeci, pan Hua jest wdzięczny, że może żyć w wolności i praktykować swoją wiarę w Ameryce bez obaw przed prześladowaniami.
„Jesteśmy pełni wdzięczności Bogu za dzisiejsze spotkanie i wspólny czas” – powiedział pan Hua. „Jesteśmy również głęboko wdzięczni każdej dobrej osobie — znanej lub nieznanej — która pomogła nam na tej trudnej i krętej drodze. Rodzina Hua szczerze życzy wszystkim Wesołego Święta Dziękczynienia”.
Ze względów prywatności i bezpieczeństwa rodzina do tej pory zdecydowała się zachować spotkanie w tajemnicy. Ale ich historia wciąż niesie przesłanie warte podzielenia się w to Święto Dziękczynienia: rodzina to nie tylko ci których kochamy. Rodzina to ci z którymi chcemy spędzać czas, i o których nie chcemy zapomnieć.
A w tym roku pan Hua jest w domu.
Centrum Informacyjne Falun Dafa będzie nadal przyjmować i wspierać przypadki ratowania rodzin. Jeśli masz jakąś rekomendację, skontaktuj się z nami pod contact@faluninfo.net. Dziękujemy.
Tekst ukazał się w wersji anglojęzycznej na stronie faluninfo.net dnia 25.11.2025 r.
Shen Yun Performing Arts wystawi w dniach 25–28 czerwca pięć występów w Toronto. Są to… Read More
Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że zakazując pokojowej demonstracji Falun Gong Serbia naruszyła podstawowe wolności… Read More
2 czerwca 2026 roku trzech chińskich mężczyzn zaatakowało punkt informacyjny Falun Gong znajdujący się przed… Read More
Pani Cong Peishan ma 87 lat. Pani Li Xianghong ma 63 lata. Po latach więzienia… Read More
Brytyjski minister bezpieczeństwa, Dan Jarvis, stanowczo potępił brutalny atak na praktykującego Falun Gong przed British… Read More
Fizyczne zastraszanie, kampanie podszywania się i skoordynowane groźby zamachów bombowych wymierzone w społeczności Falun Gong… Read More